Czwartkowe spotkanie mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” w Złotowie pokazało skalę narastającego niezadowolenia. Coraz częściej pojawia się również pomysł, by poszczególne nieruchomości zaczęły funkcjonować jako niezależne wspólnoty mieszkaniowe.

Spotkanie odbyło się 29 października w Hotelu Krajna. Zainteresowanie było tak duże, że sala szybko wypełniła się uczestnikami. Głównym powodem mobilizacji są rosnące opłaty oraz oczekiwanie szczegółowych wyjaśnień dotyczących wydatków spółdzielni. Organizatorzy poinformowali, że wcześniej kierowali do jej władz pisma z pytaniami m.in. o sprawozdania finansowe, koszty utrzymania nieruchomości i rozliczenia ogrzewania.
Jednym z ważniejszych punktów spotkania była prezentacja przedstawiciela firmy ENGIE Złotów, dostarczającej ciepło do budynków spółdzielni. Prezes Jacek Cybulski wyjaśnił, że ostatnia zmiana taryfy, wprowadzona 15 sierpnia 2026 roku, oznaczała wzrost ceny ciepła o 8,9 proc. Wcześniej, od stycznia 2024 roku, obowiązywała obniżka wynosząca 22,4 proc. Podkreślił również, że ENGIE rozlicza energię na podstawie wskazań liczników, natomiast za podział kosztów pomiędzy mieszkańców odpowiada spółdzielnia.

Sporo uwagi poświęcono także możliwości przekształcenia części zasobów „Piasta” we wspólnoty mieszkaniowe. Przedstawiciel firmy zarządzającej nieruchomościami zaprezentował wstępne dane dotyczące udziału lokali z wyodrębnioną własnością. W niektórych budynkach przekracza on 60, a nawet 70 proc. Przedstawił również porównanie kosztów zarządzania, wskazując, że jego firma oferuje stawki rozpoczynające się od 90 groszy za metr kwadratowy. Zastrzegł jednak, że bez szczegółowej analizy wydatków spółdzielni nie można przesądzać o wysokości potencjalnych oszczędności.
Nie wszyscy uczestnicy byli przekonani do takiego rozwiązania. Pojawiły się pytania o stan techniczny budynków, przyszłe remonty, fundusze remontowe i ewentualne zobowiązania kredytowe. Podkreślano, że każda nieruchomość wymaga osobnej analizy finansowej i prawnej.

Emocji nie zabrakło również podczas rozmów z przedstawicielami władz spółdzielni. Na spotkaniu pojawił się prezes Wojciech Buczek, jednak jego próba zabrania głosu spotkała się z niechęcią części zgromadzonych i ostatecznie opuścił salę. Dłuższa, momentami bardzo burzliwa dyskusja wywiązała się z przewodniczącą rady nadzorczej Julitą Milczyńską. Mieszkańcy zarzucali władzom brak odpowiedniej komunikacji i reakcji na zgłaszane problemy. Poruszono również kwestię wynagrodzeń członków rady nadzorczej.
Ważnym efektem zebrania było rozpoczęcie zbierania podpisów pod wnioskiem dotyczącym zwołania walnego zgromadzenia. Mieszkańcy chcą, aby władze spółdzielni otrzymały wcześniej listę pytań i przygotowały konkretne odpowiedzi. Oczekują także, że termin zebrania umożliwi szeroki udział członków spółdzielni.
Czwartkowe spotkanie pokazało, że niezadowolenie mieszkańców „Piasta” zaczyna przybierać zorganizowaną formę. Na razie najważniejsze postulaty dotyczą przejrzystości finansów i obniżenia opłat. Nie wyklucza się jednak dalszych kroków, w tym zmian w sposobie zarządzania nieruchomościami, a nawet rozliczenia się z obecnymi władzami spółdzielni.

Napisz komentarz
Komentarze