Nietypowo zakończyła się historia BMW, które właściciel powierzył swojemu znajomemu. 48-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego zamiast zwrócić samochód, zaczął go ukrywać. Kryminalni ze złotowskiej komendy odnaleźli pojazd w lesie, a podejrzanego zastali… śpiącego w jego wnętrzu.
Zgłoszenie o przywłaszczeniu BMW wartego blisko 20 tysięcy złotych policjanci otrzymali w lipcu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że kilka tygodni wcześniej 35-letni właściciel po spotkaniu towarzyskim przekazał samochód swojemu koledze.

Początkowo nic nie wskazywało na to, że sprawa będzie miała taki finał. W kolejnych dniach właściciel próbował skontaktować się ze znajomym i odzyskać samochód. Ten jednak przestał odbierać telefony, nie odpowiadał na wiadomości i zaczął unikać spotkania.
Właściciel próbował odzyskać swoje auto na własną rękę, jednak bezskutecznie. Ostatecznie o sprawie poinformował policję.
Kryminalni szybko trafili na trop
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego złotowskiej jednostki. Policjanci wykonali szereg czynności i już kilka dni po zgłoszeniu ustalili, gdzie może znajdować się BMW.
Samochód został odnaleziony w lesie, w pobliżu jednego ze zbiorników wodnych na terenie powiatu złotowskiego.
Na tym jednak nie koniec. W samochodzie policjanci znaleźli również 48-letniego mężczyznę podejrzanego o przywłaszczenie pojazdu. Mężczyzna spał w aucie i – jak informuje policja – był wyraźnie zaskoczony widokiem funkcjonariuszy.
BMW wraz z dokumentami zostało zabezpieczone, a następnie przekazane właścicielowi.
48-latek usłyszał już zarzut przywłaszczenia powierzonego mu mienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: st. asp. Damian Pachuc

Napisz komentarz
Komentarze