Jak się okazało, mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami oraz sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Dodatkowo był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Tucholi w celu odbycia kary pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 22 sierpnia, po godzinie 19 w rejonie ulicy Wodociągowej i alei Piasta w Złotowie. Funkcjonariusz Posterunku Policji w Zakrzewie, który przebywał wówczas poza służbą, zauważył uszkodzonego Volkswagena Polo stojącego na ulicy.
Z rozbitego samochodu wybiegły osoby, które zaczęły oddalać się w kierunku pobliskiego osiedla domków jednorodzinnych. Sytuacja mogła wskazywać, że osoba, która chwilę wcześniej kierowała pojazdem, znajdowała się pod wpływem alkoholu.
Policjanci szybko podjęli działania. Niedługo później zatrzymali 22-letniego mieszkańca powiatu pilskiego. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego uderzył Volkswagenem w krawężnik. Siła uderzenia doprowadziła do urwania przedniego koła.
Badanie trzeźwości wykazało, że 22-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Na tym jednak lista jego problemów z prawem się nie kończyła. Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że w styczniu tego roku cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Ponadto od 2025 roku obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Policjanci ustalili również, że 22-latek był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Tucholi w województwie pomorskim w celu odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwa, których dopuścił się wcześniej.
Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe miesiące. Za przestępstwa popełnione tym razem grozi mu dodatkowo kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak podkreślają policjanci, przypadek 22-latka pokazuje, do jak poważnych konsekwencji może prowadzić lekkomyślne zachowanie za kierownicą. Połączenie alkoholu, nadmiernej prędkości i lekceważenia obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów stanowiło realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Informację przekazał st. asp. Damian Pachuc.

Napisz komentarz
Komentarze