W pierwszym spotkaniu rozgrywek pokonali OLD TIMES Człuchów 52:34, kontrolując przebieg meczu przez większość czasu. Zwycięstwo było efektem przede wszystkim dobrej gry w obronie i skuteczności pod koszem.
Początek spotkania nie należał do najbardziej dynamicznych. Obie drużyny potrzebowały chwili, aby wejść w odpowiedni rytm po przerwie od ligowej rywalizacji. Zespół OLD TIMES wystąpił w mocno zmienionym składzie, łączącym zawodników Byków i Tucholi. Nowa ekipa pokazała potencjał, jednak tego dnia to Krajna Basket lepiej radziła sobie na parkiecie.
Złotowianie stopniowo powiększali przewagę, wygrywając trzy pierwsze kwarty. Po początkowych dziesięciu minutach prowadzili 13:6, a na przerwę schodzili z wynikiem 27:16. W trzeciej odsłonie dołożyli kolejne 16 punktów, tracąc zaledwie siedem. Ostatnia kwarta należała już do rywali, ale nie zmieniło to losów spotkania. Krajna Basket wygrała 52:34.
Rybarczyk liderem ofensywy
Największy wkład w zdobycz punktową zwycięskiej drużyny miał Piotr Rybarczyk. Zdobył aż 28 punktów, trafiając 12 z 20 rzutów za dwa punkty. Jego skuteczność pod koszem była jednym z najważniejszych atutów Krajny Basket w inauguracyjnym spotkaniu.
W defensywie wyróżnił się Mateusz Kołodziejski, który zanotował cztery przechwyty i zdobył pięć punktów. Ważna była również praca całego zespołu przy zbiórkach oraz walka o każdą piłkę.
Statystyki potwierdzają przewagę Krajny Basket w kluczowych elementach gry. Zespół osiągnął 57-procentową skuteczność rzutów za dwa punkty, podczas gdy rywale trafiali na poziomie 31 procent. Koszykarze dobrze zabezpieczali również własną tablicę, notując 23 zbiórki w obronie. Do tego dołożyli 12 asyst przy pięciu po stronie OLD TIMES oraz wymusili na przeciwnikach 13 strat.
Nie wszystko funkcjonowało jednak idealnie. Do poprawy pozostaje skuteczność rzutów z dystansu i rzutów wolnych. Zawodnicy Krajny Basket mają zatem nad czym pracować przed kolejnymi spotkaniami.
Ojciec i syn na jednym parkiecie
Inauguracyjny mecz przyniósł również ciekawy moment poza samym wynikiem. Krótki debiut w zespole zaliczył Adam Kurcin. Szczególną uwagę zwraca fakt, że na parkiecie pojawił się w drużynie razem ze swoim ojcem. Wspólna gra dwóch pokoleń jednej rodziny to jedna z tych historii, które nadają amatorskiej koszykówce wyjątkowy charakter.
Krajna Basket rozpoczęła więc sezon od zwycięstwa i pierwszych punktów do ligowej tabeli. Choć po przerwie zawodnicy nie zaprezentowali jeszcze pełni swoich możliwości, udana inauguracja daje dobry punkt wyjścia do dalszej części rozgrywek. Zespół podziękował kibicom za wsparcie, a rywalom za sportową rywalizację.
Kolejne spotkania pokażą, jak szybko koszykarze złapią właściwy rytm i czy uda im się utrzymać zwycięski kurs.

















Napisz komentarz
Komentarze