Pozostawione na brzegu ubrania, buty i rzeczy osobiste sprawiły, że służby rozpoczęły działania w obawie o możliwe utonięcie.
Alarm wszczął jeden z wędkarzy, który wcześnie rano zauważył na pustej plaży porzucone rzeczy. Ich ułożenie wskazywało, że właściciel mógł wejść do wody i z niej nie wrócić. Z uwagi na realne zagrożenie natychmiast powiadomiono odpowiednie służby.
Na miejsce skierowano policjantów oraz ratowników WOPR Złotów. W akcji wykorzystano łódź ratowniczą, echosondę oraz drona podwodnego, który miał pomóc w sprawdzeniu dna jeziora Borówno. Poszukiwania trwały blisko trzy godziny.
Ostatecznie interwencja zakończyła się szczęśliwie. Policjanci ustalili, że rzeczy należały do 12-letniej dziewczynki, przebywającej z rodziną w jednym z domków letniskowych. Nastolatka pozostawiła swoje ubrania i przedmioty na plaży, po czym o nich zapomniała.
Choć zgłoszenie okazało się fałszywym alarmem, było w pełni uzasadnione. Funkcjonariusze pouczyli dziewczynkę oraz jej rodziców, przypominając o zasadach bezpiecznego wypoczynku nad wodą i odpowiedzialnym zachowaniu.
Służby apelują do wszystkich osób korzystających z kąpielisk i plaż, aby przed opuszczeniem miejsca wypoczynku upewniały się, że zabrały wszystkie swoje rzeczy. Pozostawione ubrania czy obuwie mogą sugerować, że doszło do tragedii, co skutkuje natychmiastowym uruchomieniem kosztownych i czasochłonnych działań ratowniczych. W czasie, gdy ratownicy i policjanci prowadzą niepotrzebną akcję, ich pomoc może być potrzebna w innym, rzeczywiście zagrażającym życiu miejscu.

Napisz komentarz
Komentarze