Sparta Złotów w meczu V ligi zmierzyła się z Tarnovią Tarnowo Podgórne, a losy spotkania ważyły się dosłownie do ostatnich sekund.
Spartanie bardzo dobrze rozpoczęli rywalizację i przed przerwą zbudowali przewagę. Po 45 minutach gospodarze prowadzili 2:1, co dawało nadzieję na kolejne zwycięstwo przed własną publicznością.
Po zmianie stron sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie. Tarnovia odrobiła straty i wyszła na prowadzenie. Złotowianie nie zamierzali jednak odpuszczać. Jeszcze w 94. minucie przegrywali 3:4 i wydawało się, że komplet punktów pojedzie do Tarnowa Podgórnego.
Sparta miała jednak ostatnie słowo.
W końcowej akcji meczu gospodarze doprowadzili do wyrównania, wyrywając rywalom zwycięstwo praktycznie w ostatniej chwili. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:4.
Dla Sparty dwie bramki zdobył Ziółkowski, a po jednym trafieniu dołożyli Osada i Wojciechowski.
Choć Spartanie nie zainkasowali kompletu punktów, sposób, w jaki doprowadzili do remisu, z pewnością na długo pozostanie w pamięci kibiców. Na stadionie przy Wioślarskiej po raz kolejny było wszystko, czego oczekuje się od piłkarskiego widowiska – gole, zwroty akcji i emocje do ostatniego gwizdka.





























Napisz komentarz
Komentarze