Mimo niezbyt sprzyjającej pogody parking przy ulicy Sienkiewicza wypełnił się gwarem silników, rozmowami i przede wszystkim pasją do motoryzacji. To właśnie stąd wystartowała tegoroczna edycja „Jakiegoś Rajdu”.
Na starcie pojawiło się prawie 100 pojazdów – samochodów i motocykli. Uczestnicy nie ruszyli jednak w zwykłą przejażdżkę. Trasa rajdu jest dla nich zagadką, którą poznają etapami. Po drodze czekają na nich różnego rodzaju zadania specjalne, a ich prawidłowe wykonanie może mieć kluczowe znaczenie dla końcowej klasyfikacji.
Przed rozpoczęciem rywalizacji zawodnicy odebrali pakiety startowe i wzięli udział w odprawie prowadzonej przez organizatora, Łukasza Piszczka. Następnie przyszedł czas na pierwszą konkurencję sprawnościową.
Na parkingu przygotowano slalom, który każdy z uczestników musiał pokonać w możliwie najkrótszym czasie. Była to nie tylko próba szybkości, ale również precyzji i umiejętności panowania nad pojazdem.
Za organizację wydarzenia odpowiada grupa Klasyczny Złotów, która od lat integruje lokalnych miłośników motoryzacji. „Jakiś Rajd” jest okazją nie tylko do rywalizacji, ale przede wszystkim do wspólnego spędzenia czasu, poznania innych pasjonatów i zaprezentowania swoich wyjątkowych pojazdów.
A to jeszcze nie koniec motoryzacyjnego weekendu w Złotowie. W niedzielę odbędzie się wystawa pojazdów zabytkowych, podczas której mieszkańcy i turyści będą mogli z bliska zobaczyć wyjątkowe samochody i motocykle – zarówno dobrze znane klasyki, jak i prawdziwe motoryzacyjne perełki.
Deszcz czy słońce – dla prawdziwych pasjonatów nie ma to większego znaczenia. W Złotowie przez cały weekend królują silniki, adrenalina i miłość do motoryzacji.


































Napisz komentarz
Komentarze