Wszystko za sprawą wernisażu wystawy czasowej „Tik tak – płynie czas”, przygotowanej przez Muzeum Ziemi Złotowskiej.
Ekspozycja, będąca zapowiedzią zbliżającej się Nocy Muzeów 2026, poświęcona została jednemu z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości – zegarom oraz sposobom odmierzania czasu. Wystawa od pierwszych chwil przyciągała uwagę odwiedzających niezwykłą różnorodnością eksponatów oraz historiami ukrytymi za każdym mechanizmem.
Na wystawie zaprezentowano unikatowe zegary pochodzące z prywatnych kolekcji Tadeusza Grzesiaka, Tadeusza Stecyka, Jacka Włodarczyka i Wacława Pulita. Uzupełnieniem ekspozycji były także wybrane eksponaty ze zbiorów muzeum. Wśród prezentowanych przedmiotów znalazły się zarówno klasyczne zegary ścienne i stołowe, jak i precyzyjne mechanizmy, które przez lata odmierzały czas w domach, warsztatach i instytucjach.
Wernisaż był nie tylko okazją do podziwiania kunsztu dawnych zegarmistrzów, ale również swoistą podróżą przez minione epoki. Zwiedzający mogli zobaczyć, jak zmieniały się style, materiały i technologie wykorzystywane przy tworzeniu urządzeń mierzących czas.
Dużym zainteresowaniem cieszył się również mini warsztat zegarmistrzowski. Goście mieli okazję z bliska przyjrzeć się pracy specjalisty oraz uczestniczyć w pokazie naprawy zegara. Prezentacja wzbudziła sporo emocji, szczególnie wśród osób, które po raz pierwszy mogły zobaczyć skomplikowane wnętrze dawnych mechanizmów.
Wystawa „Tik tak – płynie czas” pokazała, że nawet zwykły zegar może skrywać niezwykłą historię. Każdy eksponat przypominał o tym, jak ważną rolę w życiu człowieka od zawsze odgrywał czas – odmierzany nie tylko wskazówkami, ale również wspomnieniami i wydarzeniami zapisanymi w historii.














































Napisz komentarz
Komentarze