Dominique, bohater dzisiejszego dnia, spotkał się z Jakubem Pieniążkowskim, by po krótkiej rozmowie, uściskach dłoni i ostatnich przygotowaniach ruszyć w drogę życia – aż do francuskiego La Flèche. Przed nim 1507 kilometrów pieszej wędrówki przez Polskę, Niemcy i Francję. Plan? 53 dni marszu, niezliczone historie po drodze i zapewne kilka par zużytych butów.
Na starcie nie zabrakło mieszkańców, którzy licznie pojawili się, by pożegnać podróżnika. Były uśmiechy, słowa wsparcia, zdjęcia i – co najważniejsze – autentyczne wzruszenie. Bo choć ktoś powie „to tylko spacer”… no cóż, 1507 kilometrów to raczej spacer dla ludzi o żelaznych nogach i jeszcze twardszym charakterze.
Niektórzy postanowili nie poprzestawać na machaniu i ruszyli razem z Dominique w pierwsze kilometry trasy. Symboliczny początek stał się więc wspólnym przeżyciem – takim, które łączy ludzi lepiej niż niejeden długi wieczór przy stole.
Ta wyprawa to nie tylko test fizycznej wytrzymałości. To także piękny symbol – łączenia kultur, przełamywania granic i pokazywania, że marzenia są od tego, żeby… no właśnie, wziąć plecak i po prostu za nimi iść.
Złotów dziś nie tylko pożegnał podróżnika. Złotów wysłał w świat kawał swojej energii, życzliwości i wiary w to, że niemożliwe naprawdę nie istnieje.
A Dominique? Cóż… jest już o kilka kilometrów bliżej Francji.























Napisz komentarz
Komentarze