Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rowerem tylko z pozwoleniem. Niezwykły dokument w zbiorach Muzeum Ziemi Złotowskiej

Podziel się
Oceń

Do zbiorów Muzeum Ziemi Złotowskiej trafił wyjątkowy i niezwykle klimatyczny eksponat, który przenosi nas w czasy zupełnie innej codzienności.
Rowerem tylko z pozwoleniem. Niezwykły dokument w zbiorach Muzeum Ziemi Złotowskiej

Autor: Muzeum Ziemi Złotowskiej

To „Pozwolenie do jazdy rowerem po drogach publicznych Rzeczypospolitej Polskiej”, wystawione na nazwisko Antoniego Narlocha.

Dokument dotyczy roweru marki Bauer o numerze ramy 0833918 i – co dziś może wydawać się wręcz nieprawdopodobne – posiadał określony termin ważności. Uprawniał właściciela do poruszania się po drogach publicznych jedynie do 31 grudnia 1950 roku.

Choć z dzisiejszej perspektywy brzmi to jak ciekawostka z innej epoki, jeszcze kilkadziesiąt lat temu podobne przepisy były rzeczywistością. Rower, który dziś kojarzy się z wolnością i spontanicznością, w powojennej Polsce podlegał ścisłym regulacjom. Każdy użytkownik musiał posiadać stosowne pozwolenie, a jego brak mógł oznaczać poważne konsekwencje.

Nowy eksponat to nie tylko dokument urzędowy – to przede wszystkim symbol minionych czasów, w których codzienne czynności miały zupełnie inny wymiar. Niewielki, niepozorny druk niesie ze sobą ogromną wartość historyczną i emocjonalną, przypominając, jak bardzo zmieniła się rzeczywistość na przestrzeni lat.

Można powiedzieć, że kiedyś do jazdy na dwóch kółkach potrzebny był nie tylko rower… ale i zgoda państwa. Dziś wystarczy kask, chęci i odrobina pogody – i całe szczęście. 

 


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ObserwatorzyTreść komentarza: Posprzątali po sobieData dodania komentarza: 9.04.2026, 08:49Źródło komentarza: Wędkarze i mieszkańcy posprzątali Jezioro Miejskie – wspólna akcja zakończona sukcesemAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Niestety, ale ostatnio spacerując nad jeziorem stwierdziłem, że największy bałagan pozostał po... wędkarzach. O ile Miejskie (czy Złotowskie) jest jeszcze w miarę OK to Zaleskie już dużó gorzej. I te niebezpieczne "mostki" - kiedyś jakieś dziecko się przez nie utopi. PS. Największy syf od wędkarzy (inaczej się nie da tego nazwać) spotkałem na końcu jeziora Borowno na tzw. "wierzchołku"!Data dodania komentarza: 9.04.2026, 07:24Źródło komentarza: Wędkarze i mieszkańcy posprzątali Jezioro Miejskie – wspólna akcja zakończona sukcesemAutor komentarza: MieszkańcyTreść komentarza: Policja brawa,brawa .Data dodania komentarza: 8.04.2026, 18:54Źródło komentarza: Akcja „Poszukiwany” w powiecie złotowskim. 14 osób zatrzymanychAutor komentarza: EwaTreść komentarza: Kto jest ważniejszy?Data dodania komentarza: 7.04.2026, 10:31Źródło komentarza: Silny wiatr sparaliżował region. Strażacy interweniowali przez cały dzieńAutor komentarza: do koszyczkówTreść komentarza: A katoliczki-złodziejKi kradna bukszpan i miejskiego parku.Data dodania komentarza: 5.04.2026, 12:41Źródło komentarza: Wielkanoc u Kreatywnych. Seniorzy ze Złotowa spotkali się przy świątecznym stoleAutor komentarza: Da_BorizzTreść komentarza: Chyba sobie jaja robicie...Data dodania komentarza: 1.04.2026, 12:36Źródło komentarza: Pomoc dla Vietfood Bistro w Złotowie. Po pożarze ruszyła zbiórka na odbudowę lokalu
Reklama
Reklama
Reklama