
To wydarzenie na długo pozostanie w pamięci odwiedzających – pełne było wzruszeń, inspiracji i autentycznego zachwytu nad pięknem haftu krajeńskiego.
Główną bohaterką spotkania była Genowefa Ida, która po raz pierwszy zaprezentowała tak obszerną kolekcję swoich prac. Na wystawie można było podziwiać dziesiątki ręcznie wykonanych dzieł – od subtelnych bieżników i dekoracyjnych poduszek, po misternie zdobione elementy użytkowe i świąteczne. Każda z prac zachwycała precyzją wykonania, harmonią kolorów i dbałością o najmniejszy detal. Zwiedzający zgodnie podkreślali, że w każdym ściegu ukryta jest historia, pasja i ogrom pracy artystki.
Twórczość Genowefy Idy to jednak nie tylko estetyka – to także świadome pielęgnowanie lokalnego dziedzictwa. Jej przygoda z haftem krajeńskim rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo w 2023 roku, kiedy po przejściu na emeryturę postanowiła spróbować swoich sił w odtworzeniu tradycyjnego stroju krajeńskiego. Inspiracją stało się zdjęcie znalezione w mediach społecznościowych, które obudziło w niej dawne marzenia i fascynację ludowym wzornictwem.
Choć haft nie był jej obcy – pierwsze serwetki tworzyła już jako dziecko – dopiero teraz stał się jej prawdziwą pasją. Dzięki wsparciu regionalisty Jerzego Brzezińskiego oraz własnej determinacji powstał kompletny strój krajeński, który zapoczątkował dalszą twórczą drogę. Z czasem artystka zaczęła tworzyć coraz bardziej rozbudowane formy – obrusy, fartuszki, ozdoby świąteczne czy unikatowe dekoracje inspirowane tradycją Krajny.
Wystawa pokazała nie tylko dorobek artystyczny, ale i niezwykłą historię osobistą – dowód na to, że pasję można odkryć w każdym wieku. Dziś Genowefa Ida aktywnie dzieli się swoją wiedzą, prowadząc warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych, zarażając kolejne osoby miłością do haftu krajeńskiego.
Jej prace są coraz bardziej rozpoznawalne – zdobią lokalne wydarzenia, cieszą się zainteresowaniem mieszkańców i zdobywają uznanie także poza regionem. Wyróżnienie w konkursie „Dojrzała Twarz Kobieca” oraz liczne zamówienia na rękodzieło tylko potwierdzają, że jej twórczość trafia do serc odbiorców.
Dzisiejsze wydarzenie w Złotowie było czymś więcej niż wystawą – było spotkaniem z historią zapisaną nicią, z tradycją przekazywaną w nowoczesny sposób i z człowiekiem, który swoją pasją inspiruje innych.






































Napisz komentarz
Komentarze