Na dwóch boiskach rywalizowały drużyny I i II ligi, a kibice mogli zobaczyć zarówno jednostronne pojedynki, jak i prawdziwe siatkarskie thrillery zakończone tie-breakiem.
Mecze II ligi
Rywalizację na pierwszym boisku rozpoczęły zespoły Maturzyści CKZiU oraz Krajtino Volley. Spotkanie od początku przebiegało pod dyktando lidera rozgrywek. Krajtino Volley kontrolowało przebieg meczu i pewnie zwyciężyło 3:0 w setach 25:12, 25:16, 25:19.
W drugim pojedynku II ligi Skippersi zmierzyli się z drużyną Mango Musztarda 67. Podobnie jak w pierwszym meczu, kibice zobaczyli dominację jednej drużyny. Skippersi zagrali bardzo skutecznie i wygrali 3:0, oddając rywalom niewiele punktów (25:8, 25:13, 25:10).
Po rozegranych spotkaniach na czele tabeli II ligi pozostaje Krajtino Volley, które po czterech meczach ma na koncie komplet zwycięstw i 12 punktów. Na drugim miejscu znajdują się Skippersi z dorobkiem 9 punktów, a podium uzupełnia drużyna Dziewiątka z przypadku.

Mecze I ligi
Na drugim boisku kibice oglądali spotkania I ligi – i tu emocji zdecydowanie nie brakowało.
W pierwszym meczu Zabajka Stawnica zmierzyła się z Ecorad Polska. Zespoły stoczyły wyrównany pojedynek, który rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku. Ostatecznie zwycięsko z tego starcia wyszedł zespół Ecorad Polska, wygrywając 3:2 (21:25, 25:18, 22:25, 25:16, 15:12).
Jeszcze jeden pięciosetowy pojedynek zobaczyli kibice w meczu Enea MEC Piła – Rezerwowi. Spotkanie miało zmienny przebieg, a obie drużyny na przemian przejmowały inicjatywę. W decydującym secie więcej zimnej krwi zachowała drużyna Enea MEC Piła, która zwyciężyła 3:2 (19:25, 25:22, 25:18, 20:25, 15:8).

Kolejne mecze przed nami
Czwartkowa kolejka pokazała, że w Złotowskiej Lidze Siatkówki nie brakuje sportowych emocji – od zdecydowanych zwycięstw po zacięte mecze rozstrzygane w tie-breakach. Rozgrywki wkraczają w coraz ciekawszą fazę, a walka o miejsca w tabeli zapowiada się bardzo interesująco.
Kolejne spotkania już wkrótce ponownie przyciągną do złotowskiej hali zarówno zawodników, jak i kibiców spragnionych siatkarskich emocji.































































Napisz komentarz
Komentarze