Dane Złotowskiego Zegara Pożarniczego pokazują skalę zaangażowania służb i realne tempo zdarzeń, z jakimi mierzyli się ratownicy przez ostatnie dwanaście miesięcy.
Mniej interwencji, ale wciąż bardzo intensywnie
W 2025 roku odnotowano 944 interwencje, co oznacza, że strażacy wyjeżdżali średnio co 9 godzin i 28 minut. To nieco mniej niż w 2024 roku (993 wyjazdy, średnio co 8 godzin i 49 minut), jednak w praktyce nadal oznacza to niemal trzy akcje ratownicze dziennie.
Pożary: wzrost, który niepokoi
Szczególną uwagę zwraca liczba pożarów. W 2025 roku było ich 189, podczas gdy rok wcześniej 171. Statystyka mówi jasno – do pożarów dochodziło średnio co 1 dzień, 22 godziny i 35 minut. To sygnał, że profilaktyka i ostrożność – zwłaszcza w sezonie grzewczym i letnim – pozostają kluczowe.
Miejscowe zagrożenia: mniej zdarzeń, ale nadal dużo pracy
Do kategorii miejscowych zagrożeń, obejmujących m.in. wypadki drogowe, powalone drzewa czy skutki gwałtownych zjawisk pogodowych, zaliczono w 2025 roku 687 zdarzeń. To spadek w porównaniu z 2024 rokiem (764). Średnio strażacy reagowali w takich sytuacjach co 12 godzin i 45 minut.
Alarmy fałszywe – problem, który wciąż istnieje
Nie zabrakło także nieuzasadnionych zgłoszeń. W 2025 roku odnotowano 68 alarmów fałszywych, czyli więcej niż rok wcześniej (58). Każdy taki wyjazd to realne zaangażowanie ludzi i sprzętu, które w tym samym czasie mogą być potrzebne tam, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie.
Tysiące godzin gotowości
Zegar pożarniczy nie jest tylko zestawieniem liczb. To obraz codziennej gotowości, poświęcenia i profesjonalizmu strażaków – zarówno zawodowych, jak i ochotników. Każdy wyjazd to czyjeś bezpieczeństwo, często dramatyczne okoliczności i walka z czasem.
Rok 2025 zapisze się jako kolejny intensywny okres w historii złotowskiej ochrony przeciwpożarowej. Statystyki mówią jedno, ale za każdą z nich stoją ludzie, którzy – bez względu na porę dnia i nocy – są zawsze gotowi ruszyć na pomoc.














Napisz komentarz
Komentarze