Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nietrzeźwy wjechał w płot, porzucił auto i uciekł – 21-latek zatrzymany w Złotowie

Podziel się
Oceń

W miniony piątek (10 października) po godzinie 20:00 policjanci ze Złotowa otrzymali zgłoszenie dotyczące niebezpiecznej jazdy kierowcy osobowego volkswagena w miejscowości Święta
Nietrzeźwy wjechał w płot, porzucił auto i uciekł – 21-latek zatrzymany w Złotowie

Autor: KPP Złotów

Według relacji świadków, samochód poruszał się z dużą prędkością, zjechał z drogi, przejechał przez krawężnik, wjechał na chodnik i trawnik, po czym został uszkodzony. Kierujący nie mógł kontynuować jazdy, więc porzucił auto i pieszo oddalił się w kierunku Złotowa.

Chwilę później do dyżurnego wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem z miejscowości Nowa Święta, gdzie pojazd miał uderzyć w ogrodzenie jednej z posesji, powodując jego uszkodzenie, a następnie odjechać.

Policjanci skierowani na miejsce pierwszego zdarzenia potwierdzili, że stojący na trawniku volkswagen miał uszkodzone zawieszenie oraz widoczne wgniecenia, które najprawdopodobniej powstały w wyniku uderzenia w płot.

Rozpoczęto natychmiastowe poszukiwania kierowcy. Dzięki szybkim ustaleniom funkcjonariuszy, przesłuchaniu świadków i sprawnej koordynacji działań, już tego samego wieczora policjanci zatrzymali podejrzanego w Złotowie.

Okazał się nim 21-letni mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego. Badanie alkotestem wykazało, że miał on w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Mężczyzna tłumaczył, że wracał od znajomych po imprezie urodzinowej i chciał dojechać do swojej dziewczyny. Uciekł z miejsca zdarzenia, licząc, że uniknie odpowiedzialności.

Nie udało się – został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Odpowie przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz za spowodowanie szkód materialnych. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Na szczęście w tym zdarzeniu nie ucierpiały inne osoby ani pojazdy. Jak podkreślają policjanci, tylko przypadek sprawił, że ta nieodpowiedzialna jazda nie zakończyła się tragedią


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama