Porywisty wiatr, który przeszedł przez region, spowodował liczne utrudnienia i postawił służby ratunkowe w stan pełnej gotowości. Strażacy od godzin przedpołudniowych aż do późnej nocy nie mieli chwili wytchnienia.
Pierwsze zgłoszenia napłynęły jeszcze przed południem. Tuż po godzinie 11 strażacy zostali wezwani do Jastrowia, gdzie na drodze krajowej nr 11, w rejonie ulicy Roosevelta, powalone drzewo całkowicie zablokowało przejazd. Na miejsce natychmiast zadysponowano druhów z OSP Jastrowie, którzy szybko uporali się z zagrożeniem.
Z każdą kolejną godziną sytuacja stawała się coraz bardziej dynamiczna. Około 12:30 interwencja była konieczna w Smolnicy na drodze wojewódzkiej nr 188, gdzie działania prowadzili strażacy z OSP Lipka. Niespełna pół godziny później kolejne zgłoszenie dotyczyło Podgajów – tam również usuwano powalone konary na DK11. Chwilę później strażacy z OSP Lotyń ruszyli do Brokęcina, gdzie drzewo ponownie zatarasowało drogę. Ta sama jednostka interweniowała także w Węgorzewie, gdzie wiatr nie odpuszczał i powalił kolejne drzewo na drogę powiatową.
Popołudnie przyniosło kolejne wyzwania, tym razem w samym Jastrowiu. Strażacy dwukrotnie – w godzinach popołudniowych oraz wieczornych – byli wzywani do zgłoszeń o zadymieniu w jednym z mieszkań przy ulicy Jagiellońskiej. Wieczorem doszło również do pożaru komina w jednej z nieruchomości na terenie miasta.
To jednak nie był koniec pracowitego dnia. Tuż przed godziną 23 służby ponownie interweniowały w Jastrowiu, tym razem na ulicy Poznańskiej, gdzie udzielały wsparcia zespołowi ratownictwa medycznego.
Poniedziałkowe działania pokazują, jak szybko zmieniające się warunki atmosferyczne mogą wpłynąć na bezpieczeństwo mieszkańców. Dzięki sprawnej reakcji strażaków udało się jednak opanować sytuację i zminimalizować skutki silnego wiatru.













Napisz komentarz
Komentarze