Ciekawa inicjatywa wydawnicza

  • 27.03.2021, 10:48 (aktualizacja 27.03.2021, 10:51)
  • iej
Ciekawa inicjatywa wydawnicza Pani Krystyna (z prawej) podczas spotkania w Piecewie, z sołtys wsi, Angeliką Głyżewską
Ogłoszono listę laureatów stypendiów w dziedzinie kultury przyznanych przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka w roku 2021. Jedno ze stypendiów zaowocuje książką o naszym regionie

W gronie stypendystów znalazła się pani Krystyna Nita, mieszkająca w Krakowie, ale pochodząca z Piecewa w gm. Tarnówka. Efektem stypendium będzie książka o wsiach położonych na Krajnie

- Pięć lat temu napisałam książkę – mówi Krystna Nita - "Piecewo, wieś w której żyję". Już po ukazaniu się pracy, mieszkańcy Piecewa zaczęli uzupełniać informacje w niej zawarte. Odwiedzili nas też urodzeni tutaj Niemcy. Pan Günter Knispel przywiózł komputer z zasobami zgromadzonymi w izbie pamięci w Gifhorn: wspomnieniami, zdjęciami, artykułami prasowymi. Zostawił mi mnóstwo materiałów, które zamierzam wykorzystać. Uważam, że nie mam prawa zatrzymywać tylko dla siebie naszej wspólnej historii. Powinna być też zachowana równowaga pomiędzy niemiecką historią i historią polskich osadników. Chciałabym skupić się na Piecewie i okolicznych wsiach, tych całkiem zniemczonych. O Złotowie, Krajence i wsiach, gdzie walczono o polskość, powstało dużo bardzo ciekawych prac. O Osówce, Piecewie, Węgiercach, Górznej chyba prawie nic… Mam jednak problem: wyjechałam z Piecewa po maturze. Nie znam rodzin z okolicznych wiosek. Historię przedwojenną mogę bez problemu uzupełnić, studiując literaturę fachową lub szperając w archiwach. Paradoksalnie z czasami powojennymi mam większy kłopot. Zapraszam więc do współpracy wszystkie zainteresowane osoby z Osówki, Piecewa, Węgierc, Pomiarek, Bartoszkowa, Annopola, może też Górznej i innych miejscowości, które zechcą podzielić się ze mną wspomnieniami. Jeśli ktoś nie lubi pisać, to nic nie szkodzi. Bardzo chętnie wysłucham i zanotuję wywiad. Jestem w tej chwili w Piecewie. Jeśli ktoś zechce opowiedzieć mi historię swojej rodziny, pożyczy zdjęcie lub prześle skan, to z pewnością przyczyni się do wzbogacenia książki. Obiecuję, że wszystkie dokumenty i pamiątki rodzinne oddam. Można się ze mną skontaktować przez facebooka, by się umówić na spotkanie lub pisać na adres [email protected]. Ważne, aby zdjęcia były opisane lub miały załączoną karteczkę z niezbędnymi informacjami. Chciałabym wiedzieć gdzie i kiedy zostało zrobione zdjęcie i kto lub co na nim jest. Można też dodać inne informacje. Informacje o polskich rodzinach, które chciałabym uzyskać: kto z rodziny pierwszy przyjechał na Ziemie Odzyskane, dlaczego podjął taką decyzję, w którym roku, czy był pierwszym polskim osadnikiem w domu, w którym zamieszkał, jeśli nie, kto wcześniej zajmował to gospodarstwo, jak wyglądały pierwsze lata po osiedleniu. Czy decyzja o opuszczeniu domu w Polsce centralnej była korzystna dla rodziny, jak zmieniło się ich życie po przeprowadzce. Jak układały się relacje z innymi osiedleńcami. Można też dodać swoje własne spostrzeżenia i refleksje. Czy wiadomo, kto mieszkał w tym domu przed wojną i czy po wojnie odwiedził rodzinną wieś, czy zachowały się jakieś rzeczy po Niemcach, np.: meble, maszyny lub inne przedmioty. Nie mam na razie pomysłu na tytuł książki. "Nowa książka o Piecewie i okolicznych wsiach", to tylko tytuł roboczy.

Zapraszam do współpracy!

iej

iej

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.pzl24.pl z siedzibą w Złotowie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
czas z Krakowa wrócic tu
czas z Krakowa wrócic tu 27.03.2021, 12:36
Pani Krystyno,w Urzędzie Stanu Cywilnego są księgi Ślubów,zawartych zaraz po wojnie .Urodzonych też od 1918r. nawet, to tą ścieżką proponuję iść.Zameldowania po zakończeniu wojny i dotrzeć do tych ludzi indywidualnie z mikrofonem.To będzie najbardziej wiarygodne źródło.GUS też prowadził od dawna dokładne statystyki,dokładniejsze niż dzisiejsze.Powodzenia.
Krystyna Nita
Krystyna Nita 31.03.2021, 17:59
Dzień dobry :)
Bardzo dziękuję za cenne rady. Z pewnością z nich skorzystam i pójdę tym tropem. Jestem w Piecewie od dłuższego czasu. Pracuję zdalnie. Wolny czas poświęcam na redagowanie książki. Chcę spotkać się z ludźmi, ale nie powinnam łamać przepisów związanych z pandemią. Idzie wiosna. Wkrótce będzie można spotkać się na świeżym powietrzu, by nie narażać ludzi na niebezpieczeństwo zarażenia. Wybiorę się oczywiście z mikrofonem, notesem i komputerem :)
czas z Krakowa wrócić tu
czas z Krakowa wrócić tu 31.03.2021, 18:07
Witam.Bardzo proszę Pani Krysiu.Pozdrawiam

Pozostałe