Wtorek, 18.06.2019

Radek biegnie z Zakopanego do Świnoujścia dla Antka z Kluczewa. Złotowianie też pobiegli!

  • 11.06.2019, 13:59 (aktualizacja 11.06.2019, 14:40)
  • contact contact
Radek biegnie z Zakopanego do Świnoujścia dla Antka z Kluczewa. Złotowianie też pobiegli!
W poniedziałek (10 czerwca) znany ultramaratończyk Radosław Spychała dotarł do Złotowa. Biegnie z Zakopanego do Świnoujścia, by pomóc choremu Antkowi z Kluczewa. Do akcji włączają się biegacze. Kilkoro złotowskich biegaczy przebiegło drogami miasta i powiatu razem z Radkiem

3 czerwca Radosław Spychała wyruszył z Zakopanego na trasę niezwykłego biegu pod hasłem „Zabiegać miopatię”. W ciągu 10 dni zamierza pokonać blisko 934 kilometry, by dotrzeć do Świnoujścia. W ten sposób Radek pragnie zrealizować swoje wielkie marzenie i pasję do sportu połączyć z akcją charytatywną. Celem wyzwania jest bowiem wsparcie kilkunastoletniego Antka Smorawskiego z Kluczewa, który zmaga się z wieloma przewlekłymi chorobami.

- Poprzez bieg chcemy pozyskać sponsorów i zebrać pieniążki na zakup łóżka rehabilitacyjnego oraz wykupienie turnusów rehabilitacyjnych dla Antka – tłumaczy Radosław Spychała.

Do szalenie ambitnego i dość nietypowego projektu przygotowywał się od miesięcy. Każdego dnia planuje pokonać trasę liczącą średnio 100 km. Towarzyszy mu ojciec Antka, Grzegorz. Poszczególne odcinki trasy wraz z ultramaratończykiem pokonują mieszkańcy miejscowości leżących na trasie.

Odcinek z Piły do Złotowa z ultramaratończykiem przebiegł Marek Szweda. W naszym mieście, w ośrodku Zabajka 2, Radek skorzystał z odnowy biologicznej i zabiegu rehabilitacyjnego. Była też okazja do dwugodzinnej drzemki, a po niej do krótkiego spotkania z uczestnikami turnusu rehabilitacyjnego na Zabajce.

Następnie w towarzystwie biegaczy ze Złotowa – Agnieszki Jęsiek-Barabasz, Justyny Gokiert-Skrętnej i Marka Szwedy, pokonał odcinek Złotów – Jastrowie. Po drodze do ekipy dołączył Karol Bronowicki z Górznej.

- Choć po drodze złapaliśmy urwanie chmury, potem burzę, a do tego jeszcze ochlapanie błotem przez pędzącego TIR-a, biegło nam się bardzo sympatycznie. To był przyjemnie spędzony czas. Do tego doszła dodatkowa satysfakcja ze wsparcia akcji charytatywnej - mówi Agnieszka Jęsiek-Barabasz.

Jeszcze tego samego dnia Radosław pobiegł dalej do Bornego Sulinowa, gdzie miał zaplanowany nocleg. Bieg można śledzić na facebookowym profilu „Antkowy świat i marzenia”, gdzie publikowane są doniesienia z trasy biegowego wyzwania.

(kb)

 

contact contact

Zdjęcia (8)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.pzl24.pl z siedzibą w Złotowie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ciekawy
ciekawy 13.06.2019, 12:33
Dobiegł?
sylwia
sylwia 11.06.2019, 17:24
to trzeba mieć kopa żeby tyle przebiec co dziennie i to po twardej nawierzchni
Ubot
Ubot 11.06.2019, 14:54
Gościu biegnie po 100 km dziennie, szacun

Pozostałe