Poniedziałek, 20.11.2017, imieniny: Anatola, Edyty, Rafała

Złotowianin jedzie na Mistrzostwa Świata!

Złotowianin jedzie na Mistrzostwa Świata!
Już za pierwszym razem, gdy przekroczył próg siłowni, zdał sobie sprawę z tego, że tam gdzie inni kończą, on się dopiero rozgrzewa…

Jest samoukiem. W kulturystyce to niegdyś był standard. Dzisiaj jednak Emanuel uważa, że szkoda lat na robienie czegoś na własną rękę. Najlepiej udać się go trenera z doświadczeniem - on skróci czas dochodzenia do formy i da nam szansę na wymarzoną sylwetkę – mówi.

Za kilkanaście dni Emanuel zadebiutuje na Mistrzostwach Świata w Brukseli. Tak, tak, burmistrzu Pulit! Ma Pan w Złotowie uczestnika MŚ!

 

Emanuel Sobieszczyk to złotowianin, ale w jego mieście sport sylwetkowy nie ma tradycji. Owszem, są siłownie, nawet uczęszczane dość licznie, ale kulturystycznych sukcesów brak. Wyjątek stanowi Emanuel, który kulturystykę uprawia od 16 lat. Od początku jego zamiłowanie w pełni rozumiał ojciec. Wspiera go także brat oraz Małgorzata i 4-letni Natan.

Czasy Conana Barbarzyńcy, pierwszych Mister Olympia już dawno za nami. Ale umięśnieni bohaterowie pierwszych filmów wywarli na pewno niesamowite wrażenie na odbiorcach i stali się obiektem marzeń dla wielu, których uwiódł sport sylwetkowy.

Sobieszczyk nie jest wyjątkiem.

Wiedziałem od razu, że to sprawia mi dużą frajdę. Walka z ciężarami, uczucie pompy w mięśniach i przede wszystkim, że daję z siebie wszystko co mogę. I nie jest to 100 tylko 110% - mówi dziś Emanuel.

Za wzór miał Ronnie Colemana, ówczesnego mr Olympia.

Jest samoukiem. W kulturystyce to niegdyś był standard. Dzisiaj jednak Emanuel uważa, że szkoda lat na robienie czegoś na własną rękę. -Najlepiej udać się do trenera z doświadczeniem - on skróci czas dochodzenia do formy i da nam szansę na wymarzoną sylwetkę – mówi.

Gdy zaczął startować w zawodach, uczył się od najlepszych. Kursy, szkolenia, konsultacje. Łaknął wszystkiego co najlepsze. Dziś pomaga innym.

- Kiedyś sylwetkę kształtował głównie nakład pracy treningowej. Dziś to pieniądze – bywa i szczery do bólu.

Na jego pierwszych mistrzostwach już okrzyknięto go talentem nr 1 w kraju. Swój brąz powtórzy rok później w 2013 roku.

Wygrywał też krajowe zawody m.in. w Sopocie w 2016.

Ale diamentem w jego karierze jest z pewnością ostatni Puchar Polski i równoczesne powołanie do kadry Polski na Mistrzostwa Świata. Te zaplanowano w dniach 18-19.11 w Brukseli.

Jedynym wydarzeniem, które przyćmiewa ten sukces, bo jest sprawą większą i ważniejszą, są narodziny mojego syna Natana. Boże, jak ja jestem dumny z niego! – wyjawia w przypływie wielkiego entuzjazmu.

Sobieszczyk to nie tylko wygląd, ale i charakter sportowca. Wiele razy był postawiony przed murem. Miał już zerwane trzy ścięgna klatki (2007 r.), prawego tricepsa (2012) i lewego (2016). Zawsze się podnosił …

Ćwiczę na siłowni już 16 lat. Odkąd startuję w zawodach, chodzę z pracy do pracy. Raz, żeby utrzymać rodzinę, dwa, aby stworzyć warunki do trenowania wyczynowego – patrz dieta, suplementy, odnowa biologiczna itp. – wylicza.

Zdaje sobie sprawę, że wiele rzeczy robi kosztem rodziny. Marzy mu się status sportowca. Taki jak na zachodzie.

Ale czy w Złotowie jest to realne?

Sport sylwetkowy to moc wyrzeczeń. Ładna sylwetka, mięśnie to nie tylko trening. Emanuel trenuje codziennie 5 godzin. - Mówimy tu o okresie startowym - rano 2h - cardio 1h, pozowanie 1/2 h, 1/2 h trening ręki operowanej. Po południu 2 h trening siłowy plus 1 h cardio– kolejna wyliczanka.

Jeśli mowa o sporcie sylwetkowym nie można zapomnieć o diecie.

Ogólnie ilość całościowa to w okresie startowym 1/2 kg wołowiny, 1/2 kg fileta z łososia, 1/2 fileta z kurczaka , 7 jajek plus ryż i warzywa.

Wiem, że to sporo jedzenia, ale na scenie ważę ponad 100 kg, więc trochę trzeba zjeść! – śmieje się Emanuel.

Sobieszczyk ma szczęście, że jest przy nim narzeczona Małgorzata - z którą jest od 6 lat - i syn Natan. Nie zapomina o tacie i bracie Dominiku.

Powiem szczerze, to te osoby wierzą bezgranicznie w mój sukces. Chyba bardziej niż ja sam. W dużej mierze to oni dają mi możliwość startów - pomagają mi finansowo i motywują – wyznaje Emanuel - Nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się odwdzięczyć im za to. Bardzo dziękuję, że ich mam u swojego boku.

Mariusz Markowski, dzienniknowy.pl

Janusz Justyna

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

goerge
goerge 11.11.2017, 14:28
Już zaczynam współczuć temu kulturyście. Organy wewnętrzne, jak wątroba, serce i trzustka, zaczną się mocno dawać we znaki
Buli
Buli 11.11.2017, 13:22
Tez mi cos Kulturysci nie zyja dlugo.
Szczegół
Szczegół 11.11.2017, 11:20
Nie jest jedynym zawodnikiem sportów "sylwetkowych" , bracia Spychała? Kilku innych młodszych chłopaków również z sukcesami. Proponuje się zainteresować nim postawi się tak durną tezę
Xd
Xd 11.11.2017, 20:46
Widać , że ktoś tu nie zrozumiał artykułu . To nie artykuł o zaczynających kulturystach ze Zlotowa , TYLKO o kolesiu , który ćwiczy pół życia , zdobył kilka Pucharów . I nikt o nim nie wie ... Ten artykuł ma na celu zainteresowanie Burmistrza tym sportem w mieście... Trzeba dobrze zrozumieć tekst ...????
fire_diablo
fire_diablo 10.11.2017, 22:22
Chodziłem z Emanem do szkoły średniej. Do 2ej klasy był świetnym biegaczem ważył niecałe 70 kg. Potem zaczął "robić masę". I gdzie są teraz Ci którzy wtedy się z niego śmiali jak na przerwach jadł ryż albo makaron?! Tak trzymać!
Ewa
Ewa 11.11.2017, 21:18
Ja tez chodziłam z nim do szkoly. Szczerze gratuluje i zycze jeszcze wiecej sukcesów.
Arnold
Arnold 10.11.2017, 20:31
Teraz można szybko i ladnie rozbudować sie na środkach farmakologicznych oczywiście jak komuś nie zależy na wlasnym zdrowiu. W czasach SZWARCENEGERA ilu bylo mistrzow a ilu jest dzisiaj ? Teraz co drugi jest dobrze rozbudowany tylko sie nie udzielaja i nie startuja w żadnych zawodach wiec o nich nie slyszymy .
Robert poltorak
Robert poltorak 11.11.2017, 21:38
Nie startuja bo nie wytrzymuja rygoru przygotowan padaja jak kawki po krotkim okresie
Rysiek
Rysiek 11.11.2017, 22:29
Ten artykuł jest o Sobieszczyku a nie o Spychalach . Jak chcieli być w gazecie to trzeba było iść do redakcji ... Proste
Maja
Maja 10.11.2017, 15:23
Nie wiem co w tym ładnego, ale każdy robi co chce ze swoim ciałem

Pozostałe