Poniedziałek, 20.11.2017, imieniny: Anatola, Edyty, Rafała

Gminy w sosie własnym

Gminy w sosie własnym
Muszę przyznać, że czytając dokumenty z kontroli dokonanej na terenie kilku gmin naszego powiatu przez Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska, nie dowierzałem własnym oczom. Kontrola dotyczyła zbierania i oczyszczania ścieków komunalnych. Ale po kolei…

 

Gmina Zakrzewo. W 2014 roku liczba mieszkańców nie korzystających z sieci kanalizacyjnej wyniosła 1874. Kontrolujący policzyli, że gdyby przyjąć najniższą normę zużycia wody to do oczyszczalni z tzw. szamb powinno trafić ponad 54 tys. ścieków. Tymczasem trafiło z tej liczby tylko 5,5% !!! Czyli gdzie jest 94,5% ścieków? W rzekach, w jeziorach, w lasach, na łąkach?? Nie wiadomo! Można się domyślać. W 2015 roku nie było lepiej, gdyż 89,7% usuwane było poza oczyszczalnią ścieków! Do tego niewłaściwie prowadzono ewidencję zbiorników bezodpływowych. Co na to kontrolujący? Wymierzyli „straszliwą” karę: Pouczenie! Kontrolujący dopatrzyli się też nieprawidłowości w zakresie odprowadzania wód opadowych do środowiska, a wójt informował niezgodnie z prawdą o wykonaniu poleceń w tym zakresie. W bieżącym roku dokonano ponownej kontroli dotyczącej roku 2016. Nadal 55% ścieków wytworzonych przez mieszkańców gminy Zakrzewo, nie korzystających z sieci kanalizacyjnej usuwane było poza oczyszczalnią ścieków. Dopatrzono się też nieprawidłowości przy odprowadzaniu wód opadowych - deszczówka spływa do jezior i rzek nie oczyszczona, gdy brak urządzeń oczyszczających ją. Kara? Pouczenie!!!

Gmina Lipka. Kontrolowano dwa lata: 2015 i 2016 rok. W tych latach stwierdzono, że nie ma nawet rejestru zbiorników bezodpływowych na ścieki. Stwierdzono też, że 98 % (tak, tak!) ścieków wytworzonych na terenie gminy w 2016 roku przez mieszkańców nie korzystających z sieci kanalizacyjnej usuwane było poza oczyszczalnią ścieków. Jak myślicie do którego jeziora lub rzeki na terenie gminy ostatecznie trafiły? Do tego, gdzie zażywaliście kąpieli? Kontrola wykazała też, że bez pozwolenia wodnoprawnego odprowadzano wody opadowe do środowiska w Wielkim Buczku. Kary? Pouczenie i mandat 500 zł. Powiało zgrozą!

Gmina Jastrowie. Tu nie lepiej. Sprawdzano co się dzieje ze ściekami w Sypniewie. Kontrolujący podsumowuje:” w 2016 roku 92,5% ścieków wytworzonych przez mieszkańców Sypniewa zostało usunięta poza oczyszczalnią ścieków”. Podobnie było w Brzeźnicy (tam 95,7%), a także w Samborsku (96,4%). W raporcie czytamy też: ”w 2016 roku 86,95% ścieków wytworzonych przez mieszkańców gminy i miasta Jastrowie nie korzystających z sieci kanalizacyjnej usuwane było poza oczyszczalnią ścieków”. W którym z pięknych jezior lub rzek w końcu wylądowały? Nie wiem. W toku kontroli, na rzece Płytnica pomiędzy Sypniewem a Ciosańcem pobrano próbę z wylotu deszczówki do rzeki. Co się okazało? Że płyną tam ścieki bytowe. Czyli ktoś odprowadza ścieki do kanalizacji deszczowej. Do rzeki gdzie cala Wielkopolska i nie tylko przyjeżdża na spływy. Protokół jest obszerny i jest tam kilka innych spraw. W finale – mandat 500 zł!

Gmina wiejska Złotów. Tu stwierdzono, że gmina prowadzi nieodpowiednio ewidencję zbiorników bezodpływowych (..) co się objawia nie zapewnieniem do oczyszczania całej ilości wytworzonych ścieków na terenie gminy. Podobnie jak w innych gminach stwierdzono, że gmina nie przedstawiła sposobu odprowadzania wód opadowych do środowiska.

Jaka konkluzja? Pewnie taka, że odeszła mnie ochota na pływanie w naszych jeziorach (szambach?) czy rzekach (?). Gdyby turyści wiedzieli w czym pływają….. Niepokojące jest też, że stan wód podziemnych na terenie powiatu jest też nienajlepszy, co można wyczytać w raportach WIOŚ. Czyżby ścieki już tam dotarły?

Wnioski nasuwają się same. W naszych gminach dba się o to, co widać. Aby zabłysnąć do wyborów - najlepiej świeżym asfaltem. Gorzej z tym co po ziemią. Tego lata gościła w Złotowie grupa rowerzystów z niemieckiego Rathenow. Dziwili się, że w naszym powiecie jest tak rozproszona zabudowa. Tu dom w szczerym polu, tam dom w szczerym polu czy kilka domków. Praktyczni i bogaci Niemcy wiedzą, że do każdego domu trzeba doprowadzić wodę, kanalizację, drogę i prąd itd. W rozproszonej zabudowie rodzi to wielkie koszty. A biedni Polacy? Tak jak napisałem. A kto wydaje zezwolenia na stawianie domów? Wójt i burmistrz. Czyli mamy pełen socjalizm, gdzie walczono bohatersko z problemami, które samemu się stworzyło. Słyszymy często wołanie o drogi w naszych gminach. A co z kanalizacją? O tym było wyżej. Buduje się zbiorniki czyli szamba, których prawie nikt nie kontroluje.

W czym więc kąpiemy się wchodząc do naszych jezior i rzek i czym to grozi? Co pijemy? Na to pytanie każdy musi sam sobie odpowiedzieć.

PS. Obarczanie winą za opisany stan rzeczy mieszkańców, jak to zrobiono w jednym z lokalnych pism, jest uproszczeniem i ukłonem w stronę ogłoszeniodawców, czyli włodarzy gmin.

Wiesław Fidurski

Janusz Justyna
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (19)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Janka
Janka 17.11.2017, 14:47
A co ta Milczyńska tak się wynaturza. Kogo obchodzą jej sprawy osobiste. Wiara to też nie polega na trąbieniu wszem i wobec a na ciągłym nawracaniu. Wielu ludzi boryka się z jej zrozumieniem i wielu ma więcej zmartwień rodzinnych. Ta pisanina bez możliwości odpowiedzi na tej stronie, nie ma sensu. Wystarczy jeden bajko pisarz.
Pozostał tylko kac wyborczy.
Pozostał tylko kac wyborczy. 29.10.2017, 22:11
Najlepszy parking będzie Za Dworcem, lepszego majstersztyku nie dało by się wymyśleć. Ciekawe tylko czy będzie płatny. Magistrackie inwestycje godne rekordu ginesa. I tak po kolei wszystko z myślą o mieszkańcach. Pierwsze miejsce to sieć placów zabaw, drugie to płatne parkingi, trzecie to niekończąca się zabawa, czwarte to dzienno nocny namiot zpiwem i zakąską w plenerze placu reprezentacyjnego z historią, piąte to występy w tv astra i sesjach fotograficznych. Ot i wszystkie widoczne sukcesy po trzech latach zarządzania miastem. Do tego można jeszcze dodać ogólny sukces obejmujący całe miasto to jest to o czym wielu pisze a mianowicie sukcesywne doprowadzenie do negatywnych zmian w infrastrukturze miasta jak i doprowadzenie do samo zniszczenia tego co po sobie pozostawił poprzednik. Takiego programu działania przed wyborami nam nie przedstawiono.
Złotów dziwne miasto.
Złotów dziwne miasto. 28.10.2017, 17:38
Gniazda już opustoszały tylko wrony w mieście pozostały. Wiedzą one że na urzędzie siedzi zielony. Więc nic im nie grozi z jego strony. Nadal jak srały tak dalej będą srały. Na domiar złego liście nie będą tego zatrzymywały. Upiększą nam parki i place zabaw. Od czasu do czasu mieszkańców też trafią. Tak jak by wiedziały że władze w tym tacie nic zrobić nie potrafią. Wychodzą oni z założenia że zima minie, mieszkańców o smog się obwini. Natomiast na wiosnę drzewa liście rozwiną i jak parasol mieszkańców znowu ochronią. Na nie tylko liczyć możemy. Radni mierni tylko obliczają, wytykają jacy to my wyborcy w ochronie środowiska jesteśmy bierni i pazerni.
Kto pana zrozumie.
Kto pana zrozumie. 28.10.2017, 15:14
Można do tej ekologi i środowiska dodać stan rzeki Głomi, która w ujściu jeziora Miejskiego praktycznie nie istnieje i to po obu stronach. To co tam się mnoży to szczury i robactwo. Widać że trzeba przymknąć oko, pójść na promenadę a jak kto woli oglądać piękno z szybkością to na rower i śmigać po ścieżkach rowerowych. No cóż krótkowzroczność to nie choroba to przypadłość.
Jan, korzystam z kanalizacji
Jan, korzystam z kanalizacji 27.10.2017, 20:25
Czy podane procenty dotyczą tylko ścieków komunalnych czy także od zwierząt gospodarskich? Bo mnie się wydaje, że więcej gówna trafia do gleby z rozsypywanego gnoju na polach niż ze ścieków "od ludzi". Do tego w naszych zbiornikach i wodach podziemnych zdecydowanie więcej chemii jest z nawozów sztucznych, rozsiewanych na polach niż z - dosłownie - "ludzkiego gówna i sików"!
Wyborca
Wyborca 27.10.2017, 20:23
No jak na dłoni widać że czytanie akt szkodzi na wyobraźnię. Wyborcy nie bardzo mają wpływ na czynności dot. ochrony środowiska. Nie mamy żadnego wpływu nawet na utrzymanie czystości w mieście. Obecnie nie oglądając się na gminy, widzimy syf w mieście. Widzimy brud, który zagraża środowisku w którym my wyborcy żyjemy na codzień. Jeśli chodzi o pana to w swoim felietonie dostosował się pan do powiedzenia, przygarniał kocioł garnkowi. Wy wszyscy jesteście po jednych pieniądzach a o wyborcach to przypominacie sobie przed każdymi wyborami. My wam jesteśmy potrzebni po to abyście pozostali przy korycie. Po osiągnięciu swojego celu wszyscy zapominacie o nas buńtucznie okazując przez cztery lata że zostanie radnymi, burmistrzami itd. zawdzięczacie tylko sobie. Uważam że stosowanie taktyki oglądania się na innych jest płytkie i nieefektywne. Takie zachowanie przypomina łapanie się brzytwy w beznadziejnych sytuacjach, które przez cztery lata samemu się wytworzyło. Tak jak wszystko tak i sprzątanie świata dla ochrony środowiska należy zaczynać od swojego podwórka. W przeciwnym wypadku może się okazać że to tylko chwyt na przetrwanie w samorządzie. Nie wiem kiedy to do was radnych dojdzie że nasze miasto Złotów nigdy w swojej powojennej historii nie był tak zaniedbany jak obecnie. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, kto przez cztery lata ma na to wpływ.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 27.10.2017, 20:32
Masz rację. Pan Fidurski cały czas wytyka innym błędy, narzeka na wszystko, ciągle krytykuje. Tymczasem bezpośrednich jego działań nigdzie nie widać! Może raz by się pochwalił swoimi osiągnięciami bo dotychczas to przegrał wybory i sprawy sądowe z p. Wełniakiem.
PS. Aczkolwiek dzisiaj trochę żałuję, że głosowałem na p. Pulita zamiast na niego...
Złotowianka
Złotowianka 28.10.2017, 00:47
Też się zgadzam z wyborcą. Dodała bym do miastowego nieładu skażone paliwami po sezonie letnim jezioro Zaleskie. Widać jak beztroska rozrywka za zgodą burmistrza jest droga bo naturalne środowisko przed laty bogate w faunę i florę, dzisiaj zanika i karłowacieje. W tym jeziorze strach się kąpać bo można wylądować u dermatologa. A gdzie są ekolodzy, gdzie biegające panie. Wczoraj wracałam z promenady i z niedowierzaniem patrzyłam na namiot który stoi przy fontannie na Paderewskiego. Ochyda a pamiętam jak likwidowano nikomu nie przeszkadzający kiosk ruchu. Przy nim to chociaż tętniło życie, można powiedzieć kultura. Normalni ludzie robiąc zakupy spotykali się i wymieniali poglądy. To ci sami ludzie którzy tam kupowali nie tylko gazety w ostatnich wyborach zagłosowali na Pulita. Właśnie dzięki nim ugrał swoje stanowisko. Teraz większość z nich widząc jaki popełnili błąd żałuję że dali władzę człowiekowi, który z placu na którym był wielki ruch zrobił parkingowe płatne badziewie z przerwą na zielony ryneczek. Wiem od ludzi tam mieszkających że czują się tam jak w skansenie gdzie wszystko jest zabronione. Dobrze że mieszkam w bloku na Słowackiego bo tu władza wyborcza nie sięga. Dziwię się jak ludzie mieszkający w starych zasobach mieszkaniowych dają sobie radę bez parkingów, sklepów i normalności. Jak tak dalej pójdzie to w Złotowie będzie jak w Okonku w latach osiemdziesiątych i to nie z winy mieszkańców.
hańba
hańba 28.10.2017, 21:41
i do tego dodac trzeba,że Park koło Starostwa bedzie skwerem poniewaz Jęsiek-Radna złożyla wniosek o wyciecie pasa drzew naprzeciw Biura rachunkowego Miłoszewskiego i restaur."uGienia" a Wańke na to się zgodził i Burmistrz też i już rozpisali przetarg na parking.
Po Wszystkich św.jak drzewa runą trzeba tam znicze postawić za każde drzewo wyciete.
Kierowca
Kierowca 29.10.2017, 18:26
W parku się Wańke zgodził, a do Wysokiej protestuje! Hipokryzja!
Poddany
Poddany 29.10.2017, 10:03
A czy oni się kogo pytają co i gdzie chcą zrobić. Tworzą tylko problemy i konflikty. Oni myślą że Złotów jako miasto to ich własność. Gdzie jest opozycja. Nie ma ona tylko liczy na drapane przytakując obecnym psujonom.
niech znika
niech znika 29.10.2017, 20:48
Masz rację,że psuje.A najwiekszym psujem obecnie jest radnaJęsiek.czego się nie dotknie -to zepsuje.
Minęła jesień,nie posadzili ani jednego drzewa ani krzewu w miescie ani nawet cebulek tylipanów i żonkili na klombach.
Żadnego krzewu róż czy bzów,czy jasminów.
Ale do wycięcia 30 drzew to Jęsiek pierwsza.
To żadna radna.To faktycznie PSUJ !!!
Olo
Olo 28.10.2017, 22:13
Stare krzywe akacje! Tam parking jest potrzebny!
aby zabłysnąć
aby zabłysnąć 29.10.2017, 08:45
Stara Akacja to jesteś ty.Jak nie rozróżniasz drzew to przynajmniej nie pisz głupot
zszedłna psy
zszedłna psy 28.10.2017, 21:48
Wańke zadecydował sam.Nie konsultował tego z Ekologami,Polski Klub Ekologiczny.
Wańke musi odejść.
UGiM
UGiM 27.10.2017, 11:45
Płytnicą to Panie Wiesławie Pan sobie nie popływa kajakami, za płytko. Pomyliło się Panu z Piławą. Jak słusznie Pan zauważył ścieki znaleziono między Ciosańcem (gm. Okonek), a Sypniewem ( gm. Jastrowie ). Wniosek - przypłynęły z innej gminy.
Kajakarz
Kajakarz 17.11.2017, 11:34
A nie prawda :-D Płytnicą da się spływać. Przy obecnym stanie wód spokojnie z Prądów do m. Płytnica można płynąć. Sprawdzone :-)
Samorząd do dzieła a nie do pisania
Samorząd do dzieła a nie do pisania 17.11.2017, 12:36
Zgadza się wszędzie się przepłynie ale przez zarośniętą Głomię nie. Wszystko to z winy podniesienia dna pod nowym mostem na ul. Grudzińskich. Zatrzymany nurt rzeki powoduje naniesienie mółu, zarastanie trzciną i wylewanie coraz to płytszego koryta rzeki na promenadę. Należało by tę rzekę wreszcie uwolnić poprzez przywrócenie poprzedniego nurtu rzeki. Pierwsze i najważniejsze to spod mostu wyjąć bruk co znacznie pogłębi rzekę i przywróci jej naturalny bieg. Poza tym należy wyczyścić dno. Do conajmniej pół metra. Na tym odcinku rzeka musi mieć swój bieg wtedy dopiero wróci do koryta w jeziorze Miejskim. Ścieki to też sprawa samorządu przede wszystkim powiatu i gminy.
SAM
SAM 27.10.2017, 10:20
"A kto wydaje zezwolenia na stawianie domów? Wójt i burmistrz." Pozwolenie wydaje starosta. Wójt lub burmistrz może ewentualnie zaświadczyć o istniejacym planie, lub wydać warunki zabudowy na podstawie uchwały rady o zagospodarowaniu danego obszaru.

Pozostałe